30 stycznia 2014

SKINOREN


Witajcie, dzisiaj kilka słów na temat cudownej maści na trądzik i przebarwienia. Polecił mi ją dermatolog, ale odrazu zaznaczę, że lek jest dostępny bez recepty! Można go kupić w każdej aptece, kosztuje ok 50 zł.

Głównym składnikiem produktu jest kwas azelainowy, który jest polecany do stosowania
przy skórze trądzikowej. Działa przeciwzapalnie - zabija bakterie, które są przyczyną powstawania stanu zapalnego, przeciwbakteryjnie - ogranicza rozwój bakterii, przeciwłojotokowo - cera staje się mniej tłusta, ponad to zapobiega powstawaniu niespodzianek na skórze i  rozjaśnia przebarwienia.



Skinoren występuje w dwóch postaciach: w żelu i w kremie, które stosuje się w zależności od rodzaju skóry. Maść w żelu polecana jest dla ludzi z tendencją do skóry suchej, natomiast w kremie, do skóry tłustej.

Ja osobiście stosuję skinoren od 3 tygodni w celu rozjaśnienia przebarwień. Już po tygodniu było widać efekty, także gorąco polecam ten preparat. Na początku może wystąpić swędzenie i pieczenie, ale to jest normalne, ponieważ ta maść zawiera kwas, a skóra nie jest do niego przyzwyczajona.


                               Stosowaliście kiedyś skinoren? Co o nim myślicie?

19 komentarzy:

  1. nie stosowałam,ale chętnie spróbuję :**
    zapraszam do mnie :)) http://olciabloog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie stosowałam i nie słyszałam ale może kiedyś jak będę miała większy problem z trądzikiem czemu nie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie stosowałam, ale chętnie wypróbuję. :) Uporam się z trądzikiem od roku, nie jest takiś niewiadomo jaki duży, ale zawsze coś jest. Na większość maści mam uczulenie, albo nic nie pomaga. Zobaczymy jak się ten sprawdzi. :)
    super blog ! :)
    +obserwuje

    http://koloroweserca15.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie stosowałam ;) Natomiast dużo słyszałam , może się skuszę, jak na razie stosuję tribiotic o ile dobrze napisałam :D

    Ja już obserwuję, teraz twoja kolej :)
    http://powodzeniaveronica.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie stosowałam nigdy tej maści ^^
    Ładny nagłówek ;D również obserwuję
    http://wikaa3ek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz widzę tą maść. Aktualnie na szczęście nie mam problemów z trądzikiem.
    Ciekawy post :)
    Pozdrawiam serdecznie
    http://yudemere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. O nigdy o tej maści nie słyszałam trzeba będzie spróbować!:)
    Obserwuję:)

    http://alosojosdemilente.blogspot.de/

    OdpowiedzUsuń
  8. chyba spróbuję :)
    krysiastyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy nie słyszałam o tej maści, ale chyba ją przetestuję :)

    http://crafty-zone.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. ja też nie słyszałam o tej maści, ale masz boski blog :)
    obserwacja za obserwacje ja już
    http://tajemniczyblogdla-dziewczyn.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie słyszałam, ale jeśli kiedyś będę miała okazję, to go zakupię i wytestuję x.x
    Fajny blog^^

    Obserwujemy? Ja już obserwuję! ;)
    http://codzia-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Obserwuję zapraszam do mnie;)
    http://casket-fashion-swag.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. nie słyszałam o tej maści. Moim zdaniem jest dość droga, ale jeśli skuteczna to na pewno warto ją kupić ;-). Muszę zapamiętać tę nazwę ;).
    + dziękuję za obserwację, już się odwdzięczyłam(jestem 50 obserwatorem!) ♥ i zapraszam do mnie na nowy post ;-D

    stylowana100latka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. nie słyszałam o tej maści ;p

    Zapraszam: http://szarokolorowa1.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. ja juz nie ufam zadnym takim mascia, najlepiej jest sobie wypic rumianke codziennie, bardzo pomaga ;)
    zapraszam do mnie i do obserwacji jeśli ci się spodoba;)
    >>> www.redlips-evelinafashion.blogspot.com
    pozdrawiam;*

    OdpowiedzUsuń
  16. Jeśli mi wyskakują jakieś krostki, trądzik itp.to robię sobie maseczkę z cynamonem i śmietaną, lub większe wypryski smaruję pastą do zębów. Do tego codzienna pielęgnacja i starcza.
    Żadnych maści nie używam.
    Przeczytałam też twój post o nerwicy, ja cierpię bardziej na nerwicę żołądka, stresu. Często jest mi rano przełknąć śniadanie i czasem stresuję się bez potrzeby. Mam tak od testów w 6 kl. podstawówki, ale wtedy miałam też torsje, zawroty głowy i inne nieprzyjemne rzeczy.
    Ale nie ma osoby idealnej i trzeba sobie jakoś radzić. ;)

    alice-in-wonderlaand.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Raczej się nie skuszę, ale nazwę zapiszę w notesie. ;)
    .. tak na wszelki wypadek. xD

    OdpowiedzUsuń
  18. świetny blog:) ten post bardzo mi się przydał!
    zapraszam do siebie, obserwujemy?
    http://lilaceuphoria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń